niedziela, 1 stycznia 2017

Wielki powrót..?

Nowy Rok. Nie wydaje mi się jednak, żebym pisała to nowa ja. Raczej stara, bo czas na transformację i zmianę na lepsze (tak, wszystkim nam już dobre zmiany wychodzą bokiem, ale można chcieć więcej, niż by było tylko dobrze) powinniśmy znaleźć zawsze.Albo może zmiany powinny odszukać nas i dopaść w dogodnym momencie. Mnie odnalazł wiosną ubiegłego już roku. Na tym kończę moje coelhowe wynurzenia.  

Z konkretów podsumowujących stary rok: 
- za mną około 70 tytułów, niektóre porzucone w połowie - nie bez żalu, ale nie wszystko człowiek jest w stanie znieść;
- przede mną.. uff, drugie tyle albo i więcej, bo książkowe zakupy jak zawsze sprawiają mi dużo radości (nawet pomimo znacznego ich ograniczenia); 
- odpoczęłam od bloga, od zjadającej swój ogon blogosfery i rynku wydawniczego, które pędzi po czytelniczej autostradzie niemal na zabicie, odbierając mi radość z powolnego smakowania literatury;
- odkryłam radość dzielenia się wycinkami swojego świata w inny sposób, który pozwala wyrazić trochę więcej, niż czasem zbyt emocjonalne opinie o przeczytanych książkach - tutaj.


Nie będę wybierać najlepszej książki, nie będę robić statystyk, napędzać tego szalonego chomiczego kołowrotka. Wierzę, że najlepsze ciągle przede mną, niczego nie żałuję - nawet czytelniczych niewypałów, które uczą mnie, czego powinnam unikać. Za mną dużo dobrego, niezliczone reportaże i całkiem sporo dobrej fikcji literackiej. 

Dopóki nie zniknęłam z peryferii blogosfery, nie miałam świadomości, że są takie osoby, które zatęsknią za moim kurzym drapaniem w klawiaturę (i to sprawia, że robi mi się naprawdę miło w serduszku), które zapytają czy wszystko u mnie dobrze i czy wrócę. Naprawdę dobrze wiedzieć, że tacy ludzie stanowią część mojego życia. Dziękuję za wszystkie odwiedziny, za rozmowy o literaturze - w realu i telefonicznie, na blogu, fejsie czy insta. Będę się pojawiać i znikać, jak książkowa zjawa, tu i tam, w różnych formach. 

A teraz wracam do czytania. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz