niedziela, 24 kwietnia 2016

Birgül Oğuz "Ha!"

Wydaje mi się, że najtrudniej pisze się o śmierci bliskiej osoby. Radzenie sobie ze stratą w taki sposób jest wyzwaniem nie tylko dla pisarza, ale i dla czytelnika, który nagle zostaje wepchnięty do ponurego świata wcześniej nieznanego człowieka. "Ha!" jest dowodem na to, że da się zbudować tę niezwykle intymną i kruchą relację z zupełnie obcym odbiorcą.


Uzbroiwszy się duchowo, nie pozostaje nic innego jak dalej żyć, walczyć, ale gdzie to wyjście, którym mam pójść? s. 24


Nie mogłam oprzeć się tym opowieściom, choć sama nie wiedziałam dlaczego. Skrawki wspomnień, niczym rozsypany na stole cukier, przeszkadzają, uwierają, irytują. A tymczasem bez nich, jedyne co pozostaje człowiekowi, to obcy krajobraz wypełniony pustką i przerażającą ciszą. Birgül Oğuz opisuje przejście przez ten trudny moment, gdy ma się poczucie tkwienia w letargu. Z jednej strony myśli płyną jak szalone, z drugiej świat dookoła stoi w miejscu; jednak kiedy człowiek w żałobie zaczyna zwracać na niego uwagę, uświadamia sobie, że nic tak naprawdę się nie zmieniło. Naturalny porządek świata wcale się nie zachwiał, choć po utracie rodzica ma się wrażenie, że wszystko stoi na głowie, nic nie ma już sensu.

Manewrowałam jak wyrzut sumienia między tym wilgotnym i pogrążonym w myślach zbiorowiskiem ludzkim [...] podejmuję na nowo wyzwania życiowe.   s. 20-21

Oğuz napisała historię swojego cierpienia po stracie ukochanego ojca tak, by niczego nie ułatwiać odbiorcy. To czyni jej książkę trudną, choć wartą poznania. Jedyne, czego mogę się uczepić i analizować bez końca, to język, który ciągle mnie zwodził; brakowało w nim tej odrobiny dosłowności, na której czytelnik się potyka i pada jak porażony prądem. Nie jestem pewna, czy to tylko kwestia przekładu, w którym zwykle ginie trochę oryginalnego sensu. A może autorka w pozornie w prostym stylu w zdradliwy sposób ukryła to, co chciała przekazać światu? To z pewnością dobry materiał na rozważania przy drugim podejściu do "Ha!". 

Ocena: 6/10

Wydawca: WUJ
Premiera: 7.03.16
Strony: 120

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz