wtorek, 19 stycznia 2016

Kate Atkinson "O świcie wzięłam psa i poszłam..."

Jako umiarkowana fanka kryminałów, ze zdziwieniem przyznaję, że - po pierwsze - tęskniłam za tym gatunkiem i - po drugie -  zapomniałam już, jak fajnie jest czasem przeczytać jakiś cykl czytelniczy.


Dwa lata po wydarzeniach opisanych w "Kiedy nadejdą dobre wieści?" Jackson Brodie wraca do czytelników - znów jako singiel, choć prześladowany przez swoje byłe partnerki.  Równocześnie, ten wypalony prywatny detektyw poszukuje w okolicach Leeds biologicznych rodziców Hope McMaster, swojej klientki, która w wieku dwóch lat wraz z rodzicami adopcyjnymi wyjechała do Nowej Zelandii. W tym samym czasie była policjantka pod wpływem impulsu łamie prawo i wkrótce przekonuje się, że ktoś chce ją za to ukarać.

Atkinson, szczególnie zbliżając się do końca opowieści, wielokrotnie przyprawiła mnie o palpitacje, przerywając narrację w kulminacyjnym momencie, by przejść do opisywania perypetii innej postaci. Na pierwszy plan - co jest całkiem zrozumiałe - wysuwa się Jackson, kluczący wśród urywających się tropów. Drugą ważną postacią jest wspomniana wyżej była pracownica policji, Tracy Waterhouse. Obecni bohaterowie drugoplanowi - Tilly i Barry, to z pozoru zupełnie nieważne osoby, które niby przypadkowo pomagają czytelnikowi dojść do prawdy, czasem zwodząc go wcześniej przez kilka stron.  To ciekawy zabieg, który sprawia, że ciekawość rośnie z każdym akapitem.

Ponieważ wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z dwiema pierwszymi książkami z tego cyklu, dopiero przy okazji "O świcie.." zauważyłam te drobne uwagi głównego bohatera, które przypominają wydarzenia z poprzedniego tomu lub sprawiają, że książki zaczynają się ze sobą łączyć. Drobne powiązania między tytułami sprawiają, że aż chce się czytać dalej, w nadziei, że autorka przygotowała dla czytelników jeszcze więcej takich sprytnie ukrytych szczegółów.

Kate Atkinson stworzyła cykl łączący w sobie elementy powieści kryminalnej i obyczajowej. Wątki związane z życiem prywatnym postaci są dosyć rozbudowane, jednak nie wydaje mi się, by przeważały nad głównym tematem tropienia złoczyńców, grzebania w niejasnej przeszłości innych ludzi i przywoływania własnych niewygodnych wspomnień. Jeżeli szukacie historii pochłaniających, ale nie męczących, koniecznie sięgnijcie po książki tej autorki. Z mojego doświadczenia wynika, że wcale nie trzeba znać poprzednich części - a to również spory plus tego tytułu.

Ocena: 7/10

Wydawca: Czarna Owca
Premiera: 13.01.16 
Strony: 448

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz