poniedziałek, 4 stycznia 2016

Jean-Christophe Brisard, Claude Quétel
"Dzieci dyktatorów"

O ile książki autorstwa Anny Herbich należą do moich ulubionych tytułów w serii, o tyle po zawodzie sprawionym przez nienajlepsze "Najpiękniejsze" Małgorzaty Czyńskiej bardzo ostrożnie podchodzę do podobnych publikacji. Tym razem ciekawy temat niełatwego dzieciństwa w cieniu dyktatorskich rządów skusił mnie do sięgnięcia po jeszcze jedną propozycję z cyklu Prawdziwe historie.


Losy dyktatorskich potomków są tak różne, jak charaktery ich ojców. Jedni porywczy i niecierpliwi, swoje frustracje wyładowują na rozpieszczonych córkach i krnąbrnych synach. Inni w domu stają się kochającymi rodzicami, spełniającymi wszystkie zachcianki swych pociech. Mimo pieniędzy i przywilejów, za błędy i przewinienia głów państw płacą również żony i dzieci - choć mało kiedy nie są winni kary, jaką ponoszą za zbytnią pewność siebie i poczucie wyższości względem reszty społeczeństwa. Niewyobrażalne bogactwo i chciwość ściągają na rodziny rządzących zemstę przeciwników politycznych i rozgoryczonych obywateli uciskanych krajów.

Brisard i Quétel nie są autorami wszystkich tekstów tego zbioru, pełnią raczej rolę redaktorów. Każdy rozdział napisany został przez innego autora zainteresowanego określonym tematem. To ciekawe posunięcie, choć style poszczególnych części znacznie się od siebie różnią. Nierówna jakość tekstów czasem wprawiała mnie w konsternację; jakby autorzy nieszczególnie dbali o zachowanie spójności w stosunku do pozostałych rozdziałów.

Mimo wszystko, ciekawie jest zacząć poznawanie losów dyktatorskich rodzin od takich dosyć ogólnych opowieści o ich codzienności. Jeżeli czytelnik mało zna temat, wątpliwe jest, że zgubi się w informacyjnym gąszczu, bo seria Prawdziwe historie to pierwszy krok ku zdobyciu wiedzy o danym temacie. Zbalansowana i nieprzeładowana wiedzą, dostarcza ciekawostek, których nie doszukamy się w podręcznikach do historii. "Dzieci dyktatorów" tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że o tych ludziach warto wspominać jedynie w kontekście ostrzegania kolejnych pokoleń przed podobnymi scenariuszami.

Ocena: 6/10

Wydawca: Znak Horyzont
Premiera: 5.10.15
Strony: 368

2 komentarze:

  1. Podczytuję w międzyczasie Królową Karaibów i już co nieco dowiedziałam się w temacie dyktatorskich rodzin. Ale mimo wszystko pewnie chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, "Królową.." też kiedyś muszę przeczytać! :)

      Usuń