środa, 23 grudnia 2015

Lucy Ribchester "Sufrażystki"

Kiedy uświadamiam sobie, że sufrażystki z trudem wywalczyły dla kobiet pierwsze podstawowe prawa zaledwie sto lat temu, ogarnia mnie przygnębienie na myśl o tym, jak wcześniej wyglądał świat płci zwanej piękną. Cztery ściany, mąż i dzieci, obowiązki pani domu i wszędzie pojawiające się ograniczenia - to dosyć smutny scenariusz. O tym kto i jak walczył z nierównością płci w wyjątkowy sposób opowiada Lucy Ribchester.


Frankie George, dziennikarka o osobliwym wyglądzie chłopczycy, dostaje zlecenie opisania sylwetki tajemniczej akrobatki związanej z ruchem sufrażystek. Tak piękna, jak nieuchwytna dla prasy Ebony Diamond z wyglądu skojarzyła mi się od razu z brutalnie zamordowaną Elizabeth Short, zwaną Czarną Dalią. Prezentująca się publiczności w wymyślnych gorsetach dziewczyna, znika pewnego dnia w trakcie przedstawienia. Ponieważ kariera protagonistki wisi na włosku praktycznie od samego początku, a brak artykułu  na temat zaginionej piękności oznaczać będzie dla niej koniec marzeń o miejscu wśród elity dziennikarstwa, Frankie szczególnie angażuje się w odnalezienie Ebony.

To herb rodowy, czy tak? Piękny. Powinnaś zobaczyć mój. Widnieją na nim barani udziec, kostka mydła karbolowego i koło od taczki. s. 309

Główna bohaterka natrafia na pierwsze ślady spisku w tym samym czasie, gdy policja rozpoczyna śledztwo mające na celu wyjaśnienie dwóch tajemniczych morderstw. Wstawki pokazujące kulisy pracy detektywa Primrose'a sprawiają, że akcja płynnie się rozwija, szczelnie wypełniając luki pozostawione przez narrację ukazująca działania młodej dziennikarki. Chociaż nie jestem fanką powieści detektywistycznych, w "Sufrażystkach" rozdziały wypełnione po brzegi policyjnym śledztwem w ogóle mi nie przeszkadzały.

Brudne ulice Londynu stają się miejscem akcji powieści łączącej w sobie elementy kryminału oraz fabularyzowanej literatury faktu. Autorka przyznaje, że w wielu miejscach naciąga prawdę i zmienia chronologię prawdziwych wydarzeń, by pasowały do jej narracji. Ogólny zarys tamtych burzliwych czasów pozostaje szkieletem, na który Ribchester narzuca kolejne warstwy swojej historii. Ruch sufrażystek, niezwykle aktywny w pierwszych dekadach ubiegłego stulecia, jest tu niezwykle ważny. Kobiety walczące o prawa wyborcze przerażają i fascynują główną bohaterkę, która żmudnie szuka przyczyny zniknięcia znanej artystki, powoli odkrywając szokującą prawdę.

Na wspomnienie zasługuje też szalona Iskierka, współtworząca z Frankie podrzędne artykuły do London Evening Gazette. Jej drobne dziwactwa, specyficzne poczucie humoru i cięty język w połączeniu z burzliwą przeszłością rzekomej kurtyzany czynią tę postać prawdziwym kuriozum. Szczególnie bawi nadanie tak dziecinnego przydomka osobie, która swą młodość ma już dawno za sobą. Sugerujące wdzięk i delikatność imię zupełnie nie pasuje do osoby, którą czasem aż chciałby się określić mianem złośliwego babska. Element komizmu świetnie uzupełnia wątki kryminalne, nieco ożywiając zakurzony gatunek powieści historycznej. Zdecydowanie warto poznać tę książkę.

Według legendy pewien poeta rzucił się z jej powodu do Tamizy, chociaż później zmienił zdanie i dopłynął do brzegu, aby po kilku tygodniach umrzeć na cholerę. s. 46

Ocena: 7/10

Wydawca: Marginesy
Premiera: 4.11.15
Strony: 432

2 komentarze:

  1. Super książka o ewolucji społeczeństwa i mentalności kobiet i przede wszystkim konserwatywnych mężczyzn.
    Pozdrawiam.
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie mężczyźni niewiele zmienili się w tej książce, ale może trochę ruszyło ich sumienie. ;)

      Usuń