niedziela, 6 grudnia 2015

Listopadowe podsumowanie książkowe

Kolejny miesiąc skończył się równie szybko, jak poprzedni. Przeczuwam, że nawet nie zauważę, kiedy minie ponura zima. Czas pędzi jak szalony i chyba nie mam na co narzekać - w końcu jesień spędzałam w doborowym towarzystwie.

Mój skromny listopadowy stosik prezentuje się następująco:


1. Jarosław Mikołajewski - Wielki przypływ (136)
2. Janusz Leon Wiśniewski - I odpuść nam nasze... (220)
3. William Golding - Władca much (256)
4. Joseph Sheridan Le Fanu - Carmilla (85)
5. Sylwia Chutnik - Jolanta (288)
6. Michael Booth - Skandynawski raj. O ludziach prawie idealnych (368)
7. Stefan Hertmans - Wojna i terpentyna (416)

Razem: 1769 stron

O dziwo, moja czytelnicza produktywność nie spadła w stosunku do poprzedniego miesiąca, choć w ostatnich tygodniach miałam naprawdę sporo na głowie. Szczęśliwie, to już za mną i od grudnia mogę w pełni poświęcać się czytaniu. Mnie, zagorzałą przeciwniczkę literatury rodzimej, najbardziej zaskakuje tak liczna obecność książek Polaków. Właściwie tylko jeden tytuł odstawał trochę od pozostałych, ale nie muszę powtarzać, który pisarz nieszczególnie przypadł mi do gustu.

Jeśli chodzi o sprawy inne - udało mi się jednak ominąć nasze łódzkie marniutkie i bardzo nieprofesjonalne targi książkowe. Za to spotkanie z Hubertem Klimko-Dobrzanieckim, na które zawędrowałam na początku miesiąca sprawiło, że zechciałam poznać również jego najnowszą książkę. O mocniejsze bicie serca przyprawiła mnie informacja o rozpoczynającym się w grudniu festiwalu Puls Literatury, w ramach którego planowane są wieczory literackie m.in. z Jackiem Dehnelem, Ingą Iwasiów, Ziemowitem Szczerkiem, Piotrem Tarczyńskim, a także z genialną trójcą polskiego reportażu - Hanną Krall, Mariuszem Szczygłem i Wojciechem Tochmanem. Będę na pewno!

2 komentarze:

  1. Mi w listopadzie udało się przeczytać 5 książek co dało jakoś ponad 1800 stron. Robiłam też u siebie podsumowanie i mam nadzieję, że grudzień będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wyszły same cieniaski do czytania, ale nie zamieniłabym ich na nic innego. :)

      Usuń