niedziela, 27 grudnia 2015

Książkowe premiery stycznia

Po leniwym grudniu wydawcy znów rozkręcają się ze swoimi nowościami. Nie będzie nawet czasu, by nadrobić świąteczno-prezentowe lektury. W styczniu czekam na sporo premier, a lista z każdym dniem rośnie. Oto tytuły, które do tej pory mnie zaciekawiły:

Tove Jansson "Córka rzeźbiarza"
Marginesy, 13 stycznia


Autobiografia w formie opowiadań to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych wspomnień. To książka,  która skrywa w sobie m.in. pierwowzory muminkowych bohaterów, historie z dzieciństwa i całą magię czasów, w których dorastała Tove Jansson. Zapowiada się interesująco.



Janusz Majewski "Czarny mercedes"
Marginesy, 13 stycznia


Ta książka będzie kolejnym przedmiotem mojego eksperymentu z poznawaniem polskiej prozy. Do lektury szczególnie mocno zachęca sukces poprzednich książek Majewskiego, który jako reżyser stworzył m.in. ekranizację "Excentryków". Kyminalna zagadka w czasach okupacji, wojenne Lwów i Warszawa, podwójni agenci, fałszywe tożsamości i - na co liczę przede wszystkim - fascynująca fabuła, która pochłania czytelnika od pierwszych stron.




Steve Sem-Sandberg "Wybrańcy"
Wydawnictwo Literackie, 13 stycznia


Ta książka jest dowodem, że największe koszmary nie są dziełem wyobraźni pisarzy. Prawdziwa historia wiedeńskiego ośrodka dla chorych psychicznie pokazuje po raz kolejny do jakiego zła zdolny jest człowiek. W "Wybrańcach" autor przedstawia wydarzenia z czasów II wojny światowej, opisując nieludzkie eksperymenty nazistowskich naukowców i lekarzy na pacjentach.




Jürgen Thorwald "Ginekolodzy"
Marginesy, 13 stycznia


Trudno w to uwierzyć, ale nigdy jeszcze nie czytałam książek Thornwalda, choć w Polsce pojawiło się ich całkiem sporo. Pora nadrobić literackie zaległości - zaczynam od tytułu, który zapowiada się niezwykle ciekawie. Dzieje ginekologii, nie mniej fascynujące od innych dziedzin medycyny, czytelnicy będą mogli poznać już w drugą środę nowego roku. Będzie krwawo, rzeźniczo wręcz, ale jak obiecuje wydawca - na wysokim poziomie.




Ed Vulliamy "Wojna umarła, niech żyje wojna"
Czarne, 13 stycznia


Czyżby kolejny fenomenalny reportaż? To całkiem możliwe, bo i wydawca godny zaufania i autor ceniony przez czytelników. Chętnie wrócę literacko na Bałkany, choć po "Jakbyś kamień jadła" Tochmana, trochę obawiam się o swoje nerwy - temat ludobójstwa jest wyjątkowo trudny do przetrawienia.




Pater Carey "Prawdziwa historia Neda Kelly'ego"
Wielka Litera, 27 stycznia

Autora kojarzę dzięki zekranizowanej książce "Oskar i Lucynda"; również film o słynnym gansterze Nedzie Kellym jest mi znany. Za ten tytuł Carey nagrodzony został Bookerem, a więc tym bardziej warto go poznać. Ostatnio literatura australijska nie tylko jest intensywnie promowana, ale też potrafi się obronić - pisarze z tego odległego kawałka świata za każdym razem bardzej zaskakują czytelników.




Majgull Axelsson "Dom Augusty"
W.A.B., 29 stycznia


Do tej autorki przymierzam się od momentu, gdy wydawca wznowił wszystkie jej książki. Chyba najwyższa pora poznać się z panią Axelsson. Historia trzech pokoleń kobiet, których nie oszczędza los to zdecydowanie dobry tytuł na początek. Ciekawa jestem, jak ta książka wypadnie w porównaniu z pełnym kobiecych postaci "Domem z witrażem" Żanny Słoniowskiej. 



Héctor Tobar "Ciemność. Nieopowiedziane historie o trzydziestu trzech mężczyznach uwięzionych pod ziemią i o cudzie, który ich uratował"
Dowody na istnienie, 20 stycznia 2016


Tą katastrofą żył cały świat; gazety rozpisywały się o cudach, eksperci próbowali jakoś wyjaśnić, jak to się stało, że mężczyźni przetrwali ponad dwa miesiące pod ziemią. Bohaterscy górnicy opowiadają Tobarowi o najcięższych chwilach spędzonych w zniszczonej kopalni w Chile.


Na które premiery najbardziej czekacie?

1 komentarz:

  1. No faktycznie, tym razem połączyła nas jedynie Mama Muminków (:

    OdpowiedzUsuń