czwartek, 3 grudnia 2015

Jamil Ahmad "Wędrowny sokół"

Dziś nietypowo krótki wpis o książce, która mnie rozczarowała. Nieczęsto krytykuję tytuły ukazujące się nakładem Czarnego, ale ten wyjątek potwierdza regułę. Mój ulubiony wydawca również zalicza drobne potknięcia.


Z opisu wydawcy: 
Ta książka to niemal baśniowa opowieść o wędrowcu, który bywa informatorem władz, przewodnikiem, handlarzem, lecz gdy go zapytać o pochodzenie – milczy. Towarzysząc mu, czytelnik odkrywa tajemnice Beludżów, ludów Afridi, Waziri i Bettanów. Nieznających władzy, granic, kierujących się własnym kodeksem honorowym. Tor Baz staje się także świadkiem zmian, które w drugiej połowie XX wieku poskromiły wypełniony wolnością świat wędrowców.
Odniosłam wrażenie, że obecność głównego bohatera jest tak naprawdę pretekstem do snucia opowieści o świecie ludów wędrujących. Sam Tor Baz pojawia się z częstotliwością postaci drugoplanowej, wszystko inne wydaje się od niego ważniejsze. Może to był celowy zabieg autora, by pokazać jak tajemniczą postacią jest protagonista, jednak mnie zniechęcił do dalszego czytania. Chociaż pasztuńskie plemiona i ich obyczaje stanowią świetny materiał na książkę, "Wędrowny sokół" zdaje się nie wykorzystywać w pełni tego potencjału.

W zasadzie w ogóle nie potrafiłam wczuć się w te historie; wydawały się nie mieć ze sobą żadnego związku. Autor chciał ukazać rozpadający się świat nomadów i uważam to za bardzo ciekawy pomysł. Niestety wykonanie mocno kuleje, przekaz zawarty pomiędzy wierszami wydaje się niewyraźny, jakby sam Ahmad nie był pewien, o czym chciał napisać.

Pomijając kwestie chaotycznego prowadzenia narracji, zarzucania czytelnika milionami imion i tytułów oraz nagłych przeskoków akcji, ta historia pisana jest językiem tak koszmarnie nieciekawym, że trudno mi zrozumieć, dlaczego została uznana za wyjątkową. Wydaje mi się, że nie brakuje na Bliskim Wschodzie dobrych pisarzy. Oczywiście, to godne podziwu, że autor w tak późnym wieku debiutował i odniósł ogromny sukces, niestety jego twórczość zupełnie do mnie nie przemawia.

Ocena: 5/10

Wydawca: Czarne
Premiera: 4.02.15
Strony: 152

4 komentarze:

  1. Kiedyś miałam ochotę na tę książkę, ale jakoś zaginęła w natłoku nowości ;) A teraz chyba przeszła mi ochota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że znajdziesz dziesiątki ciekawszych tytułów wśród książek chociażby Czarnego. :)

      Usuń
  2. O, ciekawe, Czarne zawiodło? Do tej pory myślałam, że każda książka, jaką tam wydają, powinna mieć ocenę przynajmniej 8/10! Aż sama jestem ciekawa tej książki, bo mnie zaciekawiłaś. Poza tym tytuł i okładka są fajowe. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusił temat i oczywiście ten wydawca, ale czasem im się trafi niewypał czytelniczy. :)

      Usuń