wtorek, 29 grudnia 2015

Eleanor Catton "Próba"

O Eleanor Catton usłyszałam już przy okazji głośnej premiery jej drugiej powieści zatytułowanej "Wszystko, co lśni". Nie zadowoliłam się samym ebookiem i wkrótce sprawię sobie jej papierową wersję - może to bardziej zmotywuje mnie do lektury. Zaczęłam za to chronologicznie, od debiutu tej urodzonej w Kanadzie nowozelandzkiej autorki, uważanej za prawdziwe objawienie.

 
Za sprawą romansu z nauczycielem, panem Saladinem, siedemnastoletnia Vistoria staje się nagle sensacją niewielkiego miasteczka. Akademicka społeczność, rozemocjonowana nie do końca jasnymi wydarzeniami, próbuje dotrzeć do prawdy i jakoś poradzić sobie z ich konsekwencjami. Rozłam w grupie szkolnych przyjaciółek, spotkania z psychologiem i towarzysząca wszystkim atmosfera tajemniczości - to nowa, obca ale też odrobinę ekscytująca codzienność bohaterów "Próby".
 
Tymczasem studenci lokalnego Instytutu Dramatycznego traktowani są przez swych wykładowców jak obiekty eksperymentu społecznego. Sami świetnie wchodzą w swoje role i pozwalają, by znudzeni życiem dziekani wydziałów aktorstwa oraz ruchu scenicznego kierowali ich losem. Z okazji zakończenia pierwszego roku nauki wystawiają sztukę o licealnej skandalistce. Brzmi plotkarsko, jednak zamiast niespodziewanych zwrotów akcji, Catton serwuje czytelnikom szokująco szczere wyznania.
 
Granica między grą aktorską a faktycznymi wydarzeniami rozgrywającymi się na terenie kampusu jest u Catton mocno rozmyta. Bohaterowie szkolnego skandalu i przyglądający się im aktorzy nawzajem wkraczają w swoje światy - zarówno fizycznie, jak i metaforycznie. Stanley wiąże się z Isolde - siostrą molestowanej licealistki, a bezimienna nauczycielka gry na saksofonie bawi się swoimi podopiecznymi i manipuluje młodym aktorem. Trudno stwierdzić, co jest tylko grą pozorów, a co normalną ludzką interakcją.  
 
Teatralność "Próby" wytrąci z równowagi niejednego czytelnika i wprawi w go zdumienie, by ostatecznie wywołać jego zachwyt. Nie jest to zdecydowanie książka o prostej strukturze, lekka i do szybkiego połknięcia między poświątecznym karpiem a sernikiem. Należy jej oddać całą uwagę, a wtedy ona odwdzięczy się tym samym odbiorcy. Polecam.

Ocena: 8/10

Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Premiera: 3.12.15
Strony: 384

4 komentarze:

  1. Szukam czegoś zachwycającego, a poza tym postać tej autorki i jej dzieła już od dłuższego czasu szalenie mnie interesują. Chciałbym się przekonac w czym tkwi fenomen autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utalentowana i oryginalna, a do tego młoda - tak w skrócie. :)

      Usuń
  2. Kierując się recenzją stwierdzam, że muszę to przeczytać.

    Pozdrawiam, Melomol :)

    OdpowiedzUsuń