poniedziałek, 12 października 2015

KONKURS ze "Ścieżkami północy"!

Mam dla Was jeden egzemplarz "Ścieżek północy" Richarda Flanagana, laureata ubiegłorocznej Man Booker Prize. Książka ukazała się 8 października nakładem Wydawnictwa Literackiego. Przywędrowały do mnie dwa egzemplarze - jeden z nich zaczęłam już czytać, ale drugi ciągle szuka nowego właściciela.

Postanowiłam przyznać go osobie, która najciekawiej opisze, dokąd te tytułowe ścieżki mogą prowadzić.


Forma jest oczywiście dowolna - parę zdań, wierszyk, rymowanka, zdjęcie, co tylko Wam przyjdzie do głowy. Oczywiście, nie wymagam znajomości treści - chodzi o to, abyście na chwilę dali się ponieść wyobraźni. Kto najskuteczniej porwie mnie ze sobą, ten wygra. Pamiętajcie o podaniu swojego adresu e-mail, abym mogła skontaktować się ze zwycięzcą. 

Na zgłoszenia w komentarzach pod tym postem czekam do niedzieli, 18 października, do północy (włącznie). Wyniki podam w ciągu trzech dni, najpóźniej 21 października. Opublikuję je na blogu, a osobę, która wygra, powiadomię również mailowo.

Książkę wysyłam tylko na terenie Polski (ale przecież każdy ma rodzinę w kraju - problem zatem rozwiązuje się sam). Na adres do wysyłki czekam do niedzieli, 25 października. Jeżeli do tego czasu go nie otrzymam, wyłonię kolejnego zwycięzcę.

Nie mam żadnych warunków dodatkowych, choć zawsze będzie mi miło, jeśli zaczniecie mnie obserwować na Google+ czy polubicie blogowy fan page na Facebooku. Proszę również o udostępnianie informacji o konkursie na swoich profilach FB oraz blogach.

Dziękuję za uwagę i do dzieła. Powodzenia!

5 komentarzy:

  1. Ścieżki te prowadzą do krainy Fantazji. Gdzie wszyscy mogą być kim tylko zechcą. Podróżować gdzie tylko się da. Do dalekich zakątków świata. Spotkać różne osoby (te prawdziwe i te magiczne). Bujać w obłokach i skakać na łące. Taką właśnie ścieżke wybieram co wieczór czytając książkę bo ta właśnie ścieżka prowadzi do jedynej i niepowtarzalnej krainy Fantazji.
    Pozdrawiam Daria
    darkat@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje zgłoszenie to zdjęcie : ) Ale żeby dopełnić formalności dodam tutaj swojego maila: adreswyobraznia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie akurat treść jest nieco znana, czyham bowiem na tę książkę od początku roku, od pierwszych zapowiedzi. ;) Ochotę mam jeszcze większą po obejrzeniu filmu "The Railway Man" z Colinem Firthem, klimaty podobne: budowa kolei przez żołnierzy w japońskiej niewoli. Film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Z całym szacunkiem i uwielbieniem dla japońskiego narodu, tu go wręcz nienawidziłam; drażniło mnie tchórzostwo japońskich żołnierzy, drażniło, jak bardzo wierzą w celowość tego, co robią. Podziwiałam, gdy bohater grany przez Firtha po latach wraca w miejsce, gdzie budował kolej; śledziłam wydarzenia z zapartym tchem, gdy spotkał się ze swym największym oprawcą.

    Innymi słowy, mam wrażenie, iż te ścieżki północy prowadzą wgłąb człowieka; do konfrontacji z jego przeszłością, do rozliczenia się z nią lub do zmierzenia się z sobą samym. A to najtrudniejsza podróż, jaką można odbyć.
    litera-tour[at]gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też pojęcie o fabule książki mam, choć nie tak duże jak Litera, bo jak najmniej chciałam sobie zmiejszać przyjemność odkrywania treści podczas czytania... Jednak kiedy widzę ten tytuł, "Ścieżki północy", a za oknem tak zimno i deszczowo, to myślę o północy skandynawskiej albo ogólnie nordyckiej. Wyobrażam sobie takie właśnie podmokłe ścieżynki w lasach, gdzie już panuje głównie cisza, bo większość stworzeń pochowała się przed zimnem, gdzie można w bagnistej ściółce znaleźć jeszcze odciski łap bądź racic, ale już coraz ciężej dojrzeć zwierzę. Ścieżki, których nie widać pod warstwą śniegu, kiedy wiatr wieje w oczy i mróz nie pozwala oddychać, a na rzęsach tworzą się sopelki lodu. Wreszcie ścieżki miejskie, którymi ludzie przemykają się z pracy do domu, w ciemnościach rozświetlanych tylko latarniami, wciskając ręce głębiej w kieszenie i twarze w postawione kołnierze płaszczy. A gdzie te ścieżki prowadzą? Do ciepła, do światła, do grubego koca i kubka herbaty, to czyichś czułych objęć, do mruczącego kota i do wszystkich emocji i uczuć, jakie się za takimi obrazkami kryją.
    Ja przynajmniej biegnę wieczorem z pracy do domu, zeby to tam właśnie znaleźć, choć na północy nie mieszkam :)
    Pozdrawiam! (mandzuria23 @ gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ścieżki północy wiodą przez trudną, długą i sentymentalną podróż. Drogi są szerokie, z pozoru takie zadbane i zapraszające do wykonania pierwszego kroku. Potem jednak okazuje się, że ostre kamienie przebijają podeszwy, kalecząc stopy do krwi, zimno wsiąka w każdą komórkę ciała, pojawiają się zakręty i skrzyżowania, na których wciąż się błądzi. Człowiek czuje bezsens swoich poczynań, upada, nie wierzy, że uda mu się dotrzeć do celu. Szeroka droga zamienia się w ścieżynę i o dziwo zaczyna być łatwiej.
    Bo ścieżki północy prowadzą do miejsca, w którym czujemy ciepło i szczęście. Po licznych doświadczeniach i kaprysach losu tam ktoś czeka, aby otrzeć łzy, przytulić i powiedzieć: "Kocham Cię!". Ścieżki północy to codzienność, w której musimy się odnaleźć i pokonywać trudy, aby zmądrzeć i być szczęśliwym :)
    Pozdrawiam!
    obliczarozy@wp.pl
    Udostępniłam informację o konkursie na fb jako: Katarzyna R.

    OdpowiedzUsuń