poniedziałek, 6 lipca 2015

Czerwcowe podsumowanie książkowe

Upalne lato w pełni. Im cieplej, tym ciężej skupić się na nawet najciekawszej książce. Ja jednak na moje wakacje będę musiała jeszcze trochę poczekać. Pozostaje mi czytanie w drodze do pracy i przed spaniem. Znalazłam też czas na czytelnicze zakupy, odwiedziłam Warszawę i wcale nie planuję zwolnić tempa w lipcu. Czas na statystyki i czerwcowy stos papierowych czytanek. 



1. Sofi Oksanen - Gdy zniknęły gołębie (368)
2. Zadie Smith - Lost and Found. Opowiadania (160)
3. Lidia Ostałowska - Bolało jeszcze bardziej (192)
4. Sylwia Szwed - Mundra (304)
5. Marian Izaguirre - Tamte cudowne lata (408)

Razem: 1432 strony

Pięć strasznie wolno czytanych tytułów. Literatura piękna tym razem nieco mniej z boku w stosunku do królującego zwykle reportażu. Trudno wybrać najciekawszą pozycję, każda była na swój sposób wyjątkowa. Brak rozczarowań treścią cieszy.

Mało kiedy piszę o swoich zakupach, bo wolę skupić się bardziej ogólnie na comiesięcznych premierach. Tym razem nie mogłam odmówić sobie zdjęcia stosu, jaki wrócił ze mną z Warszawy po Big Book Festivalu. Jedynie Sofi Oksanen towarzyszyła mi również w drodze do stolicy, pozostałe tytuły kupiłam na miejscu; wszystkie z podpisami autorów dumnie prezentują się już na półkach.

O samym festiwalu wiele osób już pisało, a po takim czasie dokładanie swoich pięciu groszy jest chyba zbędne. Żałuję tylko cenowego zdzierstwa na stoiskach - dziesięciopocentowy rabat nie jest żadną atrakcją na tego typu imprezach. Poza tym było świetnie, co potwierdzi pewnie Natalia z Kroniki Kota Nakręcacza, która w tamten weekend była moim przewodnikiem i (kocią :) ) mamą.



W lipcu planuję trochę odpocząć od czytania dla przyjemności, więc nie spodziewajcie się mnie zbyt często na blogu. Będę leniwa tylko blogowo, zamierzam intensywnie pracować i planować. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Póki co plan na najbliższy weekend zakłada spotkania autorskie z Weroniką Murek i Magdaleną Kicińską, której "Pani Stefę" właśnie kończę. Od tego paplania o niczym zaraz spoci mi się klawiatura. Lepiej pójdę poczytać i Wam radzę zrobić to samo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz