czwartek, 16 kwietnia 2015

Carmen Bugan "Zakopać maszynę do pisania. Dzieciństwo pod okiem Securitate"

Po naprawdę dobrym "Moim ojcu Romulusie" przyszła kolej na zanurzenie się w jeszcze jednej historii dorastania i ucieczki z Rumunii. Rodzinie Buganów udało się zdecydowanie dłużej przetrwać w nieprzyjaznej ojczyźnie; ich opowieść toczy się zupełnie innym torem, w czasach dużo mniej sprzyjających marzycielom i ludziom kochającym wolność. Przez kilka dekad żyli w ciągłym strachu o własne życie, pod czujnym okiem i ciekawskim uchem Securitate.

Pierwsze lata życia mijają autorce w spokoju, w otoczeniu kochających rodziców i dziadków. Dorasta w błogiej nieświadomości faktycznego położenia Buganów i tak właśnie ukazuje czytelnikom swój świat - z punktu widzenia dziecka chronionego przed rzeczywistością przez najbliższych.  Dopiero z wiekiem powoli uczy się dostrzegania wszystkich drobnych szczegółów tworzących pełen obraz szarej rumuńskiej rzeczywistości z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.


Bycie dzieckiem wroga narodu niejednokrotnie przerasta młodą Carmen, która jako najstarsze dziecko musi służyć wsparciem matce i rodzeństwu, kiedy Ion Bugan po raz drugi w życiu trafia do więzienia za podburzanie rodaków przeciwko władzom. Securitate dręczy i prześladuje bliższych i dalszych krewnych autorki, przesłuchiwani i zmuszani do szpiegowania zostają również jej przyjaciele, sąsiedzi, a nawet nauczyciele. Wręcz niemożliwe staje się wiedzenie normalnego życia w domu znajdującym się pod ciągłym podsłuchem.

W swoich wspomnieniach Carmen Bugan skupia się głównie na pokazaniu rodziny, która jest rozdarta - zarówno fizycznie jak i psychicznie. Nagle spadające na ramiona narratorki obowiązki i wynikająca z nich odpowiedzialność wywołują mieszane uczucia względem człowieka, który umyślnie doprowadził własną rodzinę do rozpadu swoim egoistycznym pragnieniem podarowania krajowi wolności. Miłość i nienawiść do ojca próbują nawzajem zwalczać się w umyśle nastoletniej dziewczyny nawet po powrocie Iona z więzienia.

Ten niezwykle subiektywny obraz egzystencji (jeśli nie wegetacji) Buganów w poczuciu ciągłego zagrożenia życia ukazuje, jak trudno wyznaczyć jasne granice między sferą prywatną a publiczną, pomiędzy rolą rodzica, a honorową misją buntownika. Tytułowa zakopana maszyna do pisania symbolizuje ciężar rodzicielskiej tajemnicy. Nie po raz pierwszy w historii świata okazuje się, że konsekwencje niełatwych wyborów jednej osoby latami ponoszą wszyscy związani z  nią ludzie. Jedna odważna decyzja potrafi nieodwracalnie zmienić bieg wydarzeń, wypływając na losy kolejnych pokoleń.

"Zakopać maszynę do pisania" to nie tylko rodzinne wspomnienia otoczone szarą rzeczywistością czy opis żmudnego dążenia do wolności. Autorka nie stara się w nich idealizować rodziców - w szczególności ojca, jednak z jej opowieści wyłania się obraz rodziny, która potrafi przetrwać najgorszy kataklizm i wyjść z  niego cało. Dzięki nieprawdopodobnej sile miłości, Buganowie nawet w najtrudniejszych chwilach nie przestają spoglądać w przyszłość z optymizmem. Tak silnych więzów rodzinnych na próżno szukać w czasach wolności i demokracji, dlatego ten tytuł uważam za pozycję obowiązkową. 

Ocena: 8/10

Wydawca: Czarne
Premiera: 25.03.15
Strony: 276

2 komentarze:

  1. To ja już wiem, co mam zrobić z moją listą "must have" - tej pozycji nie wykreślam :)

    OdpowiedzUsuń