poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Anna Wojtacha "Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji"

Wielka Rosja nie mieści się cała w planach wakacyjnej podróży, nie da się jej poznać podczas jednej wyprawy, a każdy powrót uświadamia człowiekowi, jak mało jeszcze wie o tym ogromnym, tajemniczym kraju. Anna Wojtacha wracała tam wielokrotnie, a ze swoich wypraw zawsze przywoziła ciekawe opowieści. Tym razem podzieliła się nimi z czytelnikami w swojej nowej książce.

Muszę przyznać, że początkowo nieszczególnie miałam ochotę na ten tytuł. Opis za bardzo mnie nie zaintrygował,  ponura okładka tym bardziej. W końcu jednak postanowiłam dać jej szansę i bardzo szybko okazało się, że dobrze zrobiłam, decydując się na tę pozycję. Kiedy odkładałam ją na półkę z przeczytanymi książkami czułam żal z powodu tak szybkiego końca wschodnich opowieści.




Anna Wojtacha od lat odwiedza Rosję; przemierza kraj wzdłuż i wszerz, zwiedza pełną bogactwa, przepychu i największych kontrastów społecznych Moskwę, spędza parę dni w dzikiej tajdze, poddaje się urokowi Bajkału i próbuje oswoić się z ponurym Irkuckiem. Miejsca te są dla niej tylko kolejnymi przystankami w drodze, którą przebywa, by lepiej poznać mieszkańców tego przedziwnego ale niepozbawionego uroku państwa.

Choć obce są jej poglądy większości zakochanych we swoim prezydencie Rosjan, autorka stara się ich zrozumieć i docieka powodów, dla których tak wytrwale wierzą w Putina i jego sposób rządzenia. Spotyka również na swojej drodze ludzi zdających sobie doskonale sprawę z tego, ze żyją w kraju Wielkiego Brata, świadomych jednak, jak wysoką cenę zapłaciliby za podążanie pod prąd. 

Bohaterowie reportaży Anny Wojtachy to ludzie, którzy w kulminacyjnym punkcie swojego życia podjęli lub muszą podjąć ważne życiowe decyzje. Każda historia tonie wręcz w morzu wypitej przez dziennikarkę i jej rozmówców wódki. Ten najpopularniejszy w Rosji trunek rozwiązuje usta, zbliża narody i sprawia, że wszelkie bariery między kulturami zaczynają znikać. I tak, czytelnik poznaje rodzinę uchodźców z Czeczenii, bezdomnego religijnego kryminalistę, uroczą ekskluzywną prostytutkę, przerażającego snajpera, który skradł serce autorki i kilka innych naprawdę wyróżniających się postaci.

Po pierwszej, zdecydowanie bardzo intymnej historii romansu Wojtachy-realistki z patriotą-Ogim, myślałam, że nic mnie nie już zaskoczy. Przeliczyłam się po raz kolejny, bo prawie bajkowa opowieść o mało prawdopodobnej miłości, była zaledwie zapowiedzią szalonej przejażdżki na emocjonalnej karuzeli ludzkich przeżyć. Przewrotny los sprawia, że życiowe historie napotkanych przez dziennikarkę ludzi trudno wymazać z pamięci. Chociaż Rosji często nie potrafimy zrozumieć, nie zaszkodzi wcale spróbować choć trochę ją poznać, oswoić się z nią i.. być może kiedyś dać uwieść się kapryśnej damie?  

Ocena: 9/10

Wydawca: Znak Literanova
Premiera: 7.04.15
Strony: 304

3 komentarze:

  1. U mnie też już leży na półce i nie mogę się doczekać, aż się do niej dorwę. Fakt - Rosji nie da się zrozumieć i pewnie dlatego tak bardzo fascynuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci od razu powiedzieć, że ta książka od pierwszych stron przypominała mi "Zieloną sukienkę" - z tą różnicą, że autorka wydaje się zdecydowanie dojrzalsza. :)

      Usuń
    2. No to teraz mój entuzjazm nieco opadł ;) Ale skoro już mam, to sprawdzę. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle ;)

      Usuń