wtorek, 2 grudnia 2014

Paula Daly "Gdy przejdziesz przez próg"

Był taki moment, kiedy uległam niesamowicie zabiegom marketingowym wydawcy i mało brakowało, a kupiłabym wszystkie książki z serii Kobieca Strona Thrillera. Choć tytuły i okładki kuszą, a tematy wydają się ciekawe, coś tu jednak nie jest do końca tak, jak powinno. W zamyśle twórców - tak mi się przynajmniej wydaje - seria miała być skierowana do tych czytelniczek, które odczuwają znużenie klasycznymi powieściami obyczajowymi. Pod wspólną nazwą zebrano kilka historii rodzinnych z lekkim dreszczykiem.


Natty i Sean wiodą spokojne życie w niemal idyllicznej scenerii angielskiej Krainy Jezior. Mają dwie wspaniałe córki, prowadzą hotel i mieszkają w bajecznej posiadłości z widokiem na jezioro Windermere. Kiedy czternastoletnia Felicity trafia do szpitala podczas szkolnej wycieczki do Francij, jej matka rzuca wszystko i leci do córki. W domu zostawia męża i starszą córkę pod opieką swojej najserdeczniejszej przyjaciółki jeszcze z czasów akademickich. 

To początek końca sielanki; Eve zastępuje Natty w każdej sferze życia rodzinnego Wainwrightów, a główna bohaterka nie jest w stanie przemówić omamionemu mężowi do rozsądku. Wtedy właśnie rusza nieprawdopodobna lawina dziwnych wydarzeń, które prowadzą do makabrycznych odkryć. Okazuje się, że Eve.. 

Tu muszę przerwać, bo dalej nie wypada mi opowiadać, choć bardzo chętnie bym zdradziła, co działo się dalej. Na koniec autorka serwuje czytelnikowi mocne zakończenie, którego nawet ja się nie spodziewałam. Mimo to czuję pewien niedosyt. Mam wrażenie, że razem z końcem opowieści urywa się ona w dziwny sposób, nie wszystkie wątki zostają odpowiednio zamknięte.

Autorce częściowo udało się zbudować napięcie, które skłaniało mnie do niemal automatycznego przewracania kartek w książce. Co jeszcze wymyśliła Paula Daly, aby sprawić, że będę kręciła głową z niedowierzaniem? Czy aż tyle może się naraz dziać w życiu jednego człowieka? A może pomyliłam "bajki" i wpadł mi w ręce scenariusz jakiegoś tasiemca?

"Gdy przejdziesz przez próg" kryje w sobie wartką akcję napędzaną serią pechowych zdarzeń. Tu mroczne tajemnice tkwią we wszystkich zakamarkach opowieści. Nie ma postaci, która nie skrywałaby czegoś przed resztą świata. Choć ani Sean ani Natty nie są z kryształu, to jednak prym w kłamaniu i udawaniu kogoś innego wiedzie Eve. Koszmarna przyjaciółka, w najtrudniejszym dla Wainwrightów momencie, wykorzystuje skomplikowaną sytuację i rozbija szczęśliwą rodzinę.

Historia opisana przez Daly nie jest daleka od rzeczywistości. Niejedna przyjaciółka rozbiła z pozoru udane małżeństwo. Niejedna kobieta skrywała wstydliwą przeszłość. A mimo to mam wrażenie, że trochę tego złego za dużo, jak na jedną opowieść. Choć wątek obyczajowy wydaje się najmocniej zarysowany, to tych przyprawiających o gęsią skórkę elementów jest sporo. Nie są one jednak na tyle wyraziste i mocne, aby tą książkę można było uznać za dobry thriller. 

Wiele czytelniczek narzekało na jakość książek z serii Kobieca Strona Thrillera i ja również mam sporo zastrzeżeń do tej pozycji. Całość wydaje się trochę naciągana i nie powaliła mnie tak, jak miałam na to nadzieję. Chyba nie skuszę się na kolejne, choć nie przeczę, że lektura "Gdy przejdziesz przez próg" była ciekawym doświadczeniem. 

Ocena: 5/10

Wydawca: Prószyński i S-ka
Premiera: 7.08.2014
Strony: 456

12 komentarzy:

  1. odpuszczę sobie tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam z tej serii tylko "Dopóki cię nie zdobędę" i z tego co pamiętam, to podobała mi się i właśnie wyjątkowo podobało mi się wydanie tej książki. Będę musiała spróbować inną powieść z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydania są piękne, a to chyba najlepiej się prezentuje. Ale mimo wszystko - wolę czytać co innego. :)

      Usuń
  3. A mnie się podobała,chociaż "Dopóki cię nie zdobędę" o niebo lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mnie kusi porównanie tych dwóch książek, ale boję się, że znów po przeczytaniu będę miała poczucie zmarnowanego czasu. Chyba jednak nie tego szukam w książkach..

      Usuń
  4. Mam tę książkę na półce. Czeka sobie na odpowiedni moment. Trochę mnie Twoja recenzja zmartwiła, choć w sumie najważniejsze, że większej tragedii nie ma. Jak dla mnie ocena 6/10 to całkiem dobrze. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też swoje odstała na półce, ale dobrze, że mam ją już za sobą :)

      Usuń
  5. 6 to całkiem niezła ocena, ale i tak póki co odpuszczę sobie tą pozycje. Mam z tej serii "Co z Ciebie za matka?" i "Dopóki Cię nie zdobędę", więc najpierw zapoznam się z tymi pozycjami. Czytałam "Gdzie kończy się cisza?" i muszę przyznać że bardzo mi się podobała. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce, to spróbuję :)

      Usuń
  6. Połączenie powieści obyczajowej z thrillerem brzmi naprawdę interesująco, mimo że nie przepadam za historiami "z życia wziętymi". Wygląda na to, że autorka ograniczyła nieco całą obyczajową otoczkę, więc być może spróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem średnio jej się udało, ale zawsze warto przekonać się na własnej skórze :)

      Usuń