wtorek, 30 września 2014

Wrześniowy zapychacz i podsumowanie lenistwa książkowego

Powinnam się schować ze wstydu, jakie okropne lenistwo mną zawładnęło w tym miesiącu. Zła ja, zła bardzo!

A teraz zabieram się za liczenie, bo choćbym stanęła na głowie, lepiej nie będzie.


1. Mark Helprin - Zimowa opowieść (692)
2. Tariq Ali - W cieniu drzewa granatu (333)
3. Amanda Coplin - Morelowy sad (484)
4. Maria Ulatowska, Jacek Skowroński - Autorka (422)
5. Iza Klementowska - Samotność Portugalczyka (208)
6. Margaret Atwood - Wynurzenie (199)
7. "Nie mogę powiedzieć, bo obedrą mnie z futra" (400)

Razem: 2738 stron

Okropnie się nie postarałam. Na pocieszenie zdjęcie z wybranymi jesiennymi nowościami biblioteczkowymi, które - mam nadzieję - pojawią się wkrótce na blogu i zostaną rozłożone na czynniki pierwsze. Figi już rozłożyłam, zawartość kubka również. Zaczęłam "Sońkę", więc jest nadzieja, że pierwszy październikowy post będzie właśnie o tej książce.

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, ale w porównaniu do sierpnia - moje statystyki zaczynają się sypać :D

      Usuń
  2. Jesteś ! Już się martwiłam, że coś się stało ! Miło Cię znów czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bonda też na mnie czeka :). A "Autorkę" bardzo chciałabym przeczytać, ale ciągle pojawiają się inne książki, przez co ta schodzi na drugi plan... Ale może w końcu się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, książek - i to ciekawych - całe stosy. Ale w końcu i te spychane na później się doczekają :D

      Usuń