wtorek, 12 sierpnia 2014

Anna Jean Mayhew "Sucha sierpniowa trawa"

Debiut pisarski w wieku 71 lat? Całkiem możliwe. Na "Suchą sierpniową trawę" natknęłam się przypadkiem, kiedy okazało się, że "Morelowy sad" to część Serii Kaszmirowej, w skład której wchodzi też powieść autorstwa Anny Jean Mayhew. Tytuł brzmiał tak letnio i zachęcająco, okładka wydała mi się przepiękna, a opis sprawił, że bez zastanowienia kupiłam tą pozycję.


Tak, jak wspomniałam już wcześniej, "Sucha sierpniowa trawa" to pierwsza powieść Anny Jean Mayhew. Późny, ale dobry debiut, szczególnie ze względu na poruszone kwestie. Problemy na tle rasowym to temat, którzy można eksploatować do bólu. Poza tym, autorka porusza temat sztywnych ról mężczyzny, kobiety i dziecka w amerykańskim społeczeństwie w połowie XX wieku. Ta powieść nie jest tylko o potrzebie tolerancji, ale też o powolnym uświadamianiu sobie swojej prawdziwej wartości. 

Główną bohaterką jest dziewczynka o ogromnym sercu, która widzi znacznie więcej niż dorośli i potrafi myśleć o ludziach nie przez pryzmat koloru ich skóry, a jedynie biorąc pod uwagę ich zachowanie. To dlatego woli spędzać czas z czarnoskórą Mary, a wielkim łukiem omijać ojca pijaka, który znęca się nad nią za najmniejsze przewinienie. 

Nie chcę więcej pisać o treści książki, ale wszystko, co ma się wydarzyć, dzieje się w trakcie rodzinnych wakacji, które trzynastoletnia Jubie spędza z matką, rodzeństwem i służącą. Podczas wyjazdu zdarza się niegroźny wypadek, później drugi, znacznie tragiczniejszy w skutkach. Następnie, życie traci zupełnie niewinny człowiek. Może brzmi to trochę jak desperacka próba nakręcania akcji, ale dla mnie te dwie, teoretycznie nie mające ze sobą nic wspólnego śmierci oznaczają przełom w życiu bohaterów - otwierają oczy tym, którzy dotychczas woleli odwracać wzrok. 

Jedyne, co mi się nie podoba, to styl. W niektórych miejscach, szczególnie na początku, odczuwałam wrażenie, że autorka miała problemy ze zbudowaniem nastroju. Później sama historia tak mnie wciągnęła, że przestałam zwracać uwagę na język. Debiuty zwykle są słabsze, ale ten uważam za całkiem udany, choć zakończenie mogło być lepsze. Teraz pozostaje tylko czekać na drugą powieść autorki - "Tomorrow's Bread", która jest w przygotowaniu.

Ocena: 7/10

Wydawca: Black Publishing
Premiera: 15.01.14
Strony: 304

8 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad tą książką i chyba się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto i mam nadzieję, że dwie pozostałe (bo o "Morelowy sad" się nie martwię) też przypadną mi do gustu :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za debiutami, ale ten może być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest; jak na debiut, to ten wydaje się całkiem udany :)

      Usuń
  3. O dłuższego czasu planuję przeczytać tę książkę. Mam ogromną nadzieję, że wkrótce mi się to uda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Twoje polowanie na "Suchą.." :)

      Usuń
  4. Lubię taka tematykę, więc jak bede miała okazję, to przeczytam te książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam szczególną słabość do tematyki problemów rasowych i najczęściej pozycje na ten temat są dobre, ta również, choć do arcydzieła jej zdecydowanie sporo brakuje.

      Usuń