środa, 13 sierpnia 2014

Aleida March "Mój Che. Bardzo intymnie"

Walka o władzę mało kiedy nie kończy się rozlewem krwi. O postaci Che Guevary słyszał każdy - jedni go uwielbiają, a inni nienawidzą. Na tą książkę skusiłam się z czystej ciekawości, co takiego na jego temat mówi Aleida March, druga żona człowieka, który przeszedł do historii jako symbol kubańskiej rewolucji.


Wiedziałam, czego mogę się spodziewać po opowieści spisanej przez kobietę, która była matką jego dzieci i dla której Guevara był największą miłością życia. Sam wydawca zaznacza, że książka Aleidy March zawiera bardzo subiektywną ocenę tamtych wydarzeń. Trudno szukać tam krytyki postępowania Che lub wspomnień, które stawiałyby go w złym świetle. 

Autorka pisze o nim, skupiając się bardziej na roli męża i ojca, a w tle pozostawiając Guevarę rewolucjonistę. Opowieść rozpoczyna się od dziecięcych i młodzieńczych wspomnień Aleidy, w których wraca pamięcią do lat spędzonych w biednej wsi pod Santa Clara, dalszej nauki w mieście i wstąpienia do podziemia. To dzięki jej dołączeniu do Ruchu 26 Lipca, drogi Che i Aleidy krzyżują się i dają początek ich wielkiej miłości z walką w tle.

Aleida March pokazuje w swoich wspomnieniach ludzkie oblicze potwora, bo przecież każdy najgorszy nawet zbrodniarz wojenny kiedyś kogoś kochał. Nie zmienia to jednak faktu, że Guevara przyczynił się do wielu śmierci; nie można zapominać, że na rękach tego człowieka jest ludzka krew. "Mój Che. Bardzo intymnie" to taka książka-ciekawostka, która uzupełnia naszą wiedzę o tej kontrowersyjnej postaci z innej perspektywy. Trzeba pamiętać, czym tak naprawdę wsławił się Che Guevara, choć miłość jego życia mówi o nim w samych superlatywach.

Ta książka to zlepek strzępków wspomnień - może March tylko tyle dobrego miała do powiedzenia na temat swojego nieżyjącego już od dziesięcioleci męża, a może po prostu opisała wydarzenia, które uważała za najistotniejsze. Dodatkowo, do poszczególnych części tej historii dołączone są zdjęcia, które ilustrują wspomnienia Aleidy, brakuje im jednak dobrych podpisów. Uważam też, że tej publikacji przydałby się odpowiedni wstęp, który trochę zrównoważyłby tą opowieść. 

Po lekturze tej książki mogę stwierdzić tylko, że niestety Aleida March i przeciwnicy Guevary żyją w dwóch zupełnie innych światach, których nigdy nie da się pogodzić. Dla tych, dla których jest on potworem, parę ciepłych wspomnień zakochanej w nim kobiety nie złagodzi tego obrazu. Z kolei jego żona, patrząc na Che Guevarę przez pryzmat ich wspólnego życia, nie będzie w stanie zobaczyć go jako złego człowieka, nawet jeśli była świadkiem jego okrucieństw.

Ocena: 6/10

Wydawca: Sine Qua Non
Premiera: 30.04.14
Strony: 264

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale gratuluję ci egzemplarza do recenzji!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię te klimaty, ale właśnie ze względu na opisy miejsc, ludzi. Kto wie, może się skuszę. Bo pan Che jakoś bliski mi nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie jest, ale byłam ciekawa tej książki :D

      Usuń
  3. Podobała mi się ta książka, bo dostałam dokładnie to,czego oczekiwałam - inne spojrzenie na Che Guevarę. Wiedziałam, że partnerka go wyidealizuje, ale cenię ten obraz, który nam przekazała - tak naprawdę wielu zbrodniarzy było na co dzień zwykłymi ludźmi. Opowieść Aleidy March uważam za ciekawą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne spojrzenie było, to prawda, ale trzeba znać też prawdziwą historię, nie tylko tą wyidealizowaną. Książka może i ciekawa, ale najbardziej przeraża fakt, że ona po tylu latach dalej nie widzi w nim złego człowieka..

      Usuń